IE9, Win XP, dyskietki – relikty czy wciąż żywe stworzenia?

W weekend przeglądałem pewną gazetę. Jakież było moje zdziwienie gdy czytałem powyższy tekst. Niby numer z zeszłego tygodnia, a informacja jakby sprzed 20 lat. Dyskietki już od dawna nie są w powszechnym użytku. Płyty także zostały już wyparte przez to co możemy znaleźć w internecie – portale udostępniające filmy jak Netflix, platformy z grami typu Steam czy też muzyczne jak Spotify.

Lektura tego ogłoszenia wywołuje uśmiech na twarzy. Pewnie gdyby to był konkurs na piosenkę, to demo powinno zostać dostarczone na kasecie magnetofonowej lub taśmie szpulowej. W przypadku filmów mielibyśmy zapewne do czynienia z kasetami VHS. Mam sentyment zwłaszcza do tych ostatnich. To były czasy…

Wypadek przy pracy czy celowe działanie?

Cała sytuacja może być dość zabawna i być może nie aż tak dziwna kiedy mówimy o małym wydarzeniu, gdzie nowinki techniczne nie są na pierwszym planie. Być może wręcz chodzi o zwiększenie dostępność i poprawę frekwencję wśród osób starszych, które może nie dysponują najnowszym sprzętem. A może jury konkursu nie dysponuje bardziej współczesnymi narzędziami. A to wszystko w dobie kolejnych rekordów prędkości internetu – 26,2 Tb/s, który padł niedawno – idealnego, jakby się mogło wydawać, sposobu na przekazywanie takich informacji.

Być może wpisuje się w to, o czym opowiadała niedawno Isabel Evans podczas konferencji Test:Fest. Pisałem już o tym trochę niedawno. Poruszała tam temat dostępności, ale w zupełnie innym świetle niż zwykle o tym myślimy. Chodziło nie tyle o osoby z pewnymi fizycznymi ograniczeniami, niepełnosprawościami, ale także o osoby starsze. Dla takich osób, nawet z pozoru proste (przynajmniej z naszej perspektywy, osób z IT) czynności jak wysłanie maila są nie do przeskoczenia. Warto poświęcić chwilę i zapoznać się z jej wystąpieniem. To z Test:Fest może nie być jeszcze dostępne, ale można znaleźć podobne z konferencji HUSTEF 2018.

Jak to jest w IT

Jak ten temat wygląda w przypadku projektów IT? Z jednej strony mamy do czynienia, z tym czym chwalą się niemal wszystkie firmy. Chodzi oczywiście o innowacje, czyli VR, AR, AI, ML, boty i wiele innych. Z drugiej jednak strony wciąż zdarza się nam testować rozwiązania legacy, które mają działać na IE9 czy Windows XP.

Sam kilka lat temu miałem przyjemność pracować z osobami, które były bliskie przejścia na emeryturę. Dla nich Skype był, jak się sami wyrazili, zbyt nowoczesny. Poza tym nauka kolejnych fikuśnych tooli na 2-3 lata przed emeryturą nie wydają się najlepiej zainwestowanym czasem z pespektywy takiej osoby.

Może jednak nie jest to takie zabawne? Może jednak nie powinno nas to aż tak bardzo dziwić, że w przypadku takiego konkursu jak opisany powyżej pojawiają się tego typu wymagania? Może za przykładem Isabel Evans, powinniśmy więcej uwagi poświęcać na zidentyfikowanie odbiorców naszego oprogramowania. A z jakimi reliktami Ty spotkałeś/spotkałaś się ostatnio w swojej pracy? Czy wiesz jaki jest powód ich obsługi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s